Poleć znajomemu

Pierwszy śmiertelny wypadek w kopalni w tym roku


Niestety długo nie trzeba było czekać na pierwszy śmiertelny wypadek w górnictwie w 2013 roku. W nocy z 3 na 4 stycznia w kopalni Wujek-Śląsk w Rudzie Śląskiej zginął 38-letni górnik. Został przygnieciony oderwaną od stropu łatą węgla dwumetrowej długości.


Do wypadku doszło na głębokości 1050 metrów pod ziemią. "Zjeżdżający na dół lekarz potwierdził brak oznak życia" - poinformował w piątek rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego Wojciech Jaros.


Górnik przepracował w kopalni prawie 22 lata. Był żonaty, miał jedno dziecko.


Szczegółowe przyczyny zdarzenia bada komisja powołana przez Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach z udziałem służb kopalnianych i Katowickiego Holdingu Węglowego.