Poleć znajomemu

Wypadek podczas wykonywania obowiązków pracowniczych a choroba alkoholowa zatrudnionego

Ustalenie, że pracownik uległ w niewyjaśnionych okolicznościach nieszczęśliwemu wypadkowi podczas wykonywania obowiązków pracowniczych w miejscu i czasie pracy ze względu na chorobę alkoholową nie wyklucza uznania zdarzenia za wypadek przy pracy w rozumieniu ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tekst jedn.: Dz.U. z 2009 r. nr 167, poz. 1322 z późn. zm.; dalej: ustawy wypadkowej) – orzekł Sąd Najwyższy.

W sprawie, rozpoznanej przez Sąd Najwyższy w wyroku z 22 listopada 2012 r., sygn. akt I PK 170/12 Jacek L. był zatrudniony w jednej z firm na podstawie umowy o pracę na stanowisku diagnosty pojazdów samochodowych.

Zgodnie z twierdzeniami Jacka L. 19 czerwca 2010 r. podczas świadczenia pracy uległ wypadkowi, w którym doznał poważnych i rozległych urazów wielonarządowych. Pracownik nie pamiętał przebiegu pracy w tym dniu ani okoliczności wypadku poza tym, że nie opuszczał miejsca pracy i dokonał przeglądów diagnostycznych kilku pojazdów.

W dniu zdarzenia dwóch świadków zauważyło u niego guza na głowie. Jeden ze świadków widział jak Jacek L. zasłabł na hali, po czym zostało wezwane pogotowie, którego lekarz stwierdził prawdopodobny atak padaczki.

Ponieważ Jacek L. odmówił zabrania go do szpitala, jeden z pracowników zadzwonił do jego żony, aby zabrała go do domu. W drodze do samochodu powód zniknął obok umywalki w miejscu „niemonitorowanym” na około 15 minut. W torbie powoda znaleziono w tym dniu dwie puste butelki po alkoholu, każda o pojemności 200 ml.

Około godziny 20 pracownik został przywieziony do szpitala, gdzie stwierdzono u niego: pękniętą śledzionę, złamania stawu biodrowego, stłuczoną głowę, krwiak podtwardówkowy, krwiak zaotrzewnowy, stłuczenie na ręce i nodze.

Zespół powypadkowy pracodawcy nie stwierdził, aby zdarzenie z 19 czerwca 2010 r. było wypadkiem przy pracy, ponieważ nie ustalono jego przyczyny zewnętrznej. Za prawdopodobną przyczynę uznano atak epilepsji, chociaż dokumentacja medyczna Jacka L. nie ujawniła objawów padaczki, a pracownik wskazywał, że nigdy wcześniej nie leczył się na epilepsję. Ponadto wpisano w tym protokole, że skutkiem wypadku był jedynie uraz głowy w postaci guza na czole.

Na skutek obrażeń pracownik był hospitalizowany od 19 czerwca do 29 grudnia 2010 r. i przebywał na długotrwałym zwolnieniu lekarskim. W ocenie Jacka L. zakres uszkodzeń ciała wskazuje na upadek z dużej wysokości i mogły one powstać np. na skutek wpadnięcia do kanału naprawczego, upadku ze schodów z pierwszego piętra, gdzie znajduje się biuro i pomieszczenia socjalne firmy, upadku z dachu autobusu, gdzie powód miał naprawiać wentylator lub na skutek upadku z dachu pomieszczenia, gdzie miał umacniać antenę.

Jacek L. złożył do sądu rejonowego pozew, w którym domagał się ustalenia, że zdarzenie z 19 czerwca 2010 r. było wypadkiem przy pracy.

Zdaniem sądu rejonowego zdarzenie nie było wypadkiem przy pracy

Sąd rejonowy stwierdził, że Jacek L. w dniu zdarzenia miał atak padaczki, a zatem nie zaistniała przyczyna zewnętrzna wypadku. W konsekwencji orzekł, że zdarzenia nie można uznać za wypadek przy pracy.

Powołany w sprawie biegły stwierdził, że zdarzenie było związane z długotrwałym nadużywaniem alkoholu, z wtórnymi napadami padaczkowymi. W trakcie napadów doszło do licznych urazów czego efektem były między innymi krwiaki śródmózgowe i wstrząs krwotoczny.

Jacek L. złożył apelację od wyroku sądu rejonowego.

Sąd okręgowy zauważył zbyt wiele trudności dowodowych

Sąd okręgowy oddalił apelację. W uzasadnieniu sąd uznał, że wobec niezachowania zapisu z monitoringu niemożliwe jest ustalenie dokładnego przebiegu zdarzeń. Ponadto nie można definitywnie ustalić, że do urazów doszło w pracy, biorąc pod uwagę wszystkie ustalone okoliczności, że powód opuścił miejsce pracy około godziny 18.10, a na pogotowiu odnotowano jego przybycie o 19.25. Jeżeli nawet do urazu doszło w godzinach pracy nie można ustalić w jakich okolicznościach, a w konsekwencji ustalić, czy było to spowodowane przyczyną zewnętrzną. To z kolei jest niezbędne, aby zdarzenie mogło być uznane za wypadek przy pracy – uznał sąd okręgowy.

Jacek L. odwołał się do Sądu Najwyższego.

SN: pracodawca ma obowiązki wobec pracownika z chorobą alkoholową

SN uchylił wyrok sądu okręgowego i przekazał temu sądowi sprawę do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że w omawianej sprawie pracodawca znał stan uzależnienia od alkoholu powoda, który ze względu na nadużywanie alkoholu utracił poprzednie zatrudnienie. Przed zatrudnieniem powoda w zawodzie diagnosty pracodawca nie poddał go ani nie zweryfikował profilaktycznych badań lekarskich powoda, który ze względu na utrzymujący się stan uzależnienia alkoholowego był odsuwany od świadczenia pracy. W dniu zdarzenia pracodawca zaniechał poddania powoda badaniu na zawartość alkoholu w jego organizmie. Mimo próśb żony powoda pracodawca nie zachował zapisu z monitoringu z dnia zdarzenia.

W ocenie Sądu Najwyższego te ewidentne zaniedbania pracodawcy, który nie kontrolował zachowań pracownika dotkniętego chorobą alkoholową, pozwalały uznać współsprawczo zewnętrzne współprzyczynienie się pracodawcy do wypadku przy pracy Jacka L., którym było co najmniej zasłabnięcie i upadek pracownika w miejscu pracy.

Zdaniem SN, trudności dowodowe w precyzyjnym ustaleniu czasu, miejsca, przebiegu oraz rozmiaru (następstw) zdarzenia wypadkowego, któremu uległ pracownik w czasie i miejscu świadczenia pracy, ze względu na „uprzednią intoksykację w przebiegu długotrwałego nadużywania alkoholu z wtórnymi napadami padaczkowymi i urazami wielonarządowymi”, nie wykluczają uznania zdarzenia za wypadek przy pracy, jeżeli choroba alkoholowa nie doprowadziła do zerwania związku zdarzenia z pracą.

„Współprzyczynienie się” do zdarzenia wynikające z naruszenia (zaniedbania) licznych obowiązków pracodawcy z zakresu zapewnienia bezpiecznych warunków pracy dotkniętemu chorobą alkoholową powodowi, wyklucza – co do zasady – uznanie, że wyłączną przyczyną wypadku przy pracy było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia, spowodowane wyłącznie przez niego z winy umyślnej lub wskutek rażącego niedbalstwa.

W konsekwencji sąd uznał, że ustalenie, iż pracownik uległ w niewyjaśnionych okolicznościach nieszczęśliwemu wypadkowi podczas wykonywania obowiązków pracowniczych w miejscu i czasie pracy ze względu na chorobę alkoholową nie wyklucza uznania zdarzenia za wypadek przy pracy w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej, zwłaszcza gdy choroba alkoholowa poszkodowanego pracownika nie spowodowała zerwania związku zdarzenia z pracą w okolicznościach wyłączających prawo do świadczeń powypadkowych (art. 21 ustawy wypadkowej).

Autorka jest dziennikarzem, prawnikiem, specjalista w zakresie prawa pracy

Autor: 

Aneta Mościcka