Poleć znajomemu

(Za) krótki termin na odwołanie od nakazu inspektora pracy można obejść

Nakaz inspektora pracy wydawany w formie pisemnej jest w praktyce decyzją administracyjną ze wszystkimi tego konsekwencjami. Jeżeli podmiot kontrolowany nie zgadza się z treścią nakazu inspektora może wnieść odwołanie. Problem w tym, że ma na to nie 14 dni – tak jak w przypadku każdej decyzji administracyjnej – tylko 7. W praktyce bywa, że jest to stanowczo za krótki termin na sporządzenie odwołania, które zawierałoby uzasadnienie na właściwym poziomie merytorycznym. Jednak jest na to rada…

Tradycyjnie inspektor pracy, który w czasie kontroli ujawni nieprawidłowości z zakresu technicznego bezpieczeństwa pracy wydaje nakaz. W praktyce najczęściej nie jest to jeden nakaz a kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt nakazów. Otrzymanie pisemnego nakazu zobowiązującego do usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości (które czasem istnieją wyłącznie w sferze wyobraźni inspektora pracy i wynikają z jego swobodnej oceny sytuacji) nie oznacza, że wszystko stracone. Istnieje możliwość odwołania się od nakazu – zachowując w tym względzie w pierwszej kolejności zasady wynikające z ustawy o PIP oraz w niezbędnym zakresie przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego.

Uchybienie terminowi na złożenie odwołania od nakazu skutkuje jego nieuwzględnieniem.

Wielokrotnie reprezentując organ odwoławczy, jakim jest okręgowy inspektor pracy, w postępowaniu II instancji miałem do czynienia z przypadkami spóźnionych odwołań. Odwołania te zawierały szczegółowe uzasadnienia, często opierające się na trafnych argumentach. Jednak w takim przypadku miałem jedyne wyjście – sporządzić postanowienie w sprawie uchybienia terminu na wniesienie odwołania, które następnie było podpisywane przez okręgowego inspektora pracy.

Ważne

Postanowienia w sprawie uchybienia terminu na wniesienie odwołania były ostateczne – co w praktyce oznaczało, że w sprawie decyzji przysłowiowa „klamka zapadała”. Zarówno z mojej, ówczesnej perspektywy, jak i okręgowego inspektora pracy sprawa była prosta – nie trzeba było bowiem prowadzić często skomplikowanego postępowania odwoławczego.

Na złożenie odwołania od nakazu pracodawca ma tylko 7 dni.

Spóźnione odwołania od nakazów inspektorów pracy – a więc środków prawnych kierowanych do pracodawców, wówczas gdy stwierdzano naruszenia przepisów bhp – wynikały często nie tyle z niedbalstwa podmiotów kontrolowanych, co z terminu jaki ustawa o PIP daje podmiotom kontrolowanym na wniesienie odwołania.

W przypadku typowych decyzji administracyjnych, przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego dają 14 dni na wniesienie odwołania.

W przypadku nakazów inspektorów pracy, ustawa o PIP skraca ten termin do 7 dni. Jest to ewidentne pokrzywdzenie podmiotu kontrolowanego, który w praktyce ma o połowę mniej czasu na skuteczne odwołanie się od decyzji.

Rada, co zrobić aby nie przekroczyć terminu.

Co zatem zrobić, gdy pod nakazem inspektora pracy znajduje się pouczenie o 7 dniach na złożenie odwołania, a nie ma pod ręką radcy prawnego, najbardziej „oblatanego” pracownika służby bhp czy innej osoby która mogłaby być skutecznym wsparciem w kwestii sporządzenia właściwego merytorycznie odwołania w terminie 7 dni? .

Mam na to dobrą radę – sporządzić odwołanie na takim poziomie merytorycznym na jaki się da – tak aby zmieścić się w terminie 7 dni. Nie ma bowiem przeszkód, aby dodatkowe argumenty przedstawić w kolejnym piśmie czy pismach, uzupełniających postępowanie odwoławcze. Strona ma bowiem możliwość czynnego w nim udziału – w szczególności:

  • przywoływać nowe fakty, dowody czy
  • wnosić o przeprowadzenie określonych czynności.
Uwaga!

Ważne jest to, aby zachować termin 7 dni na odwołanie się od nakazu inspektora PIP, inicjując tym samym postępowanie odwoławcze. W przeciwnym razie, spóźnione odwołanie, doskonale uzasadnione, ale jednak spóźnione, spowoduje wydanie postanowienia o uchybieniu terminu i zamknie sprawę – niezależnie od tego jakie „asy w rękawie” odwołujący się posiada.

Ostatnim „kołem ratunkowym” na odwołanie od nakazu dla spóźnialskich może być jeszcze wniosek o przywrócenie terminu.

Termin 7 dni na odwołanie się pracodawcy od nakazu inspektora uważam, że jest nieporozumieniem. Istnieje wprawdzie możliwość przywrócenia terminu na wniesienie odwołania. Jednak z tym w praktyce bywa różnie. W interesie okręgowego inspektora pracy jest nieprzywracanie terminu – sprawę załatwia się w jeden dzień a procedura odwoławcza trwa tygodnie. Wymaga więc czasu, zaangażowania osób uczestniczących w prowadzenie procedury administracyjnej, jak również często inspektorów pracy.

Być może warto rozważyć petycję w sprawie zmiany ustawy o PIP dotyczącą wyrównania szansy pracodawców i zmiany ustawowego terminu na wniesienie odwołania z 7 na 14 dni. Z pewnością byłoby to duże ułatwienie dla podmiotów kontrolowanych. Wprawdzie odwołanie od nakazu inspektora nie wymaga uzasadnienia ale dużo skuteczniejsze jest odwołanie zawierające właściwe argumenty, poparte mocnymi dowodami – a to często wymaga czasu dłuższego niż 7 dni.

Ponieważ procedura odwoławcza jest zaliczana do „wiedzy tajemnej”, a przepisy w tym zakresie są bardzo lakoniczne, w przyszłości będę wracał na blogu do problemów związanych z odwołaniami od nakazów inspektorów pracy, wyjaśniając poszczególne problemy jakie się wiążą z procedurą przed organami II instancji w ramach struktur PIP.

Autor: 

Sebastian Kryczka

Prawnik, ekspert prawa pracy

Prawnik, ekspert prawa pracy oraz kontroli jego przestrzegania