Poleć znajomemu

Stres nie zawsze można uznać za przyczynę wypadku przy pracy

Za zewnętrzną, współsprawczą przyczynę zawału serca nie może być uznany każdy wysiłek związany z normalnie wykonywaną pracą, lecz tylko wysiłek istotny, mający decydujący wpływ i w przeważającej mierze wywołujący zachorowanie. Odmienna interpretacja „przyczyny zewnętrznej” prowadziłaby do wniosku, że każda praca stanowi przyczynę zewnętrzną, i że do uznania zawału serca za wypadek przy pracy wystarczające byłoby ustalenie, że powstał on w czasie wykonywania zwykłych obowiązków służbowych – orzekł Sąd Najwyższy.

W sprawie rozpoznanej przez Sąd Najwyższy w wyroku z 5 czerwca 2013 r., sygn. akt III UK 80/12 ubezpieczony pracował na stanowisku referenta ds. zaopatrzenia, w wymiarze 1/2 etatu. Pomimo zatrudnienia w niepełnym wymiarze czasu pracy zwykle przebywał ponad ten wymiar w miejscu pracy. Mimo, że formalnie pełnił stanowisko ds. zaopatrzenia, faktycznie jego obowiązki były określone znacznie szerzej, ponieważ zajmował się również nadzorem nad serwisem oraz administracją i przez pracowników firmy był traktowany jak jej udziałowiec.

Pracodawca dopuścił ubezpieczonego do pracy bez orzeczenia lekarskiego stwierdzającego brak przeciwwskazań do pracy na określonym stanowisku. Pracodawca nie dokonał również oceny ryzyka zawodowego na jego stanowisku i nie zapoznał z występującym ryzykiem pracownika.

1 kwietnia 2010 r. ubezpieczony spotkał się z przedstawicielem wykonawcy ocieplenia budynku firmowego. Tematem spotkania była konieczność zapłaty za część wykonanej usługi. Pracownik udał się w tym celu do biura głównej księgowej, informując ją o potrzebie uregulowania tej należności. Księgowa początkowo odmówiła dokonania zapłaty za tę usługę, zasłaniając się potrzebą wypłaty wynagrodzeń pracownikom. Wywołało to zdenerwowanie ubezpieczonego, który domagał się uregulowania tego zobowiązania. Ostatecznie księgowa wyraziła na to zgodę. Po pewnym czasie spotkał się on z inną pracownicą, która poprosiła go o podwiezienie do miasta, na co się zgodził, po czym opuścił jej biuro. Ubezpieczony długo nie wracał, dlatego pracownica udała się do jego biura. Tam zobaczyła go siedzącego na podłodze i próbującego wstać, jednak za chwilę stracił przytomność. Wezwano pogotowie ratunkowe, reanimowano ubezpieczonego, ale ostatecznie zmarł po przewiezieniu do szpitala.

Zdaniem ZUS, śmierć nie była spowodowana przyczyną zewnętrzną

Żona zmarłego pracownika wystąpiła do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o przyznanie jednorazowego odszkodowania z tytułu śmiertelnego wypadku przy pracy jej męża, który miał miejsce 1 kwietnia 2010 r. ZUS odmówił przyznania świadczenia. W uzasadnieniu decyzji Zakład wskazał, że śmierć ubezpieczonego nie była spowodowana przyczyną zewnętrzną, ale zmarł on na skutek przyczyny wewnętrznej, tkwiącej w organizmie człowieka.

Sąd przyznał świadczenie, ale ZUS nadal się z tym nie zgadzał

Sąd rejonowy, do którego odwołała się żona zmarłego pracownika, przyznał jej prawo do świadczenia, o które wnosiła. Zdaniem sądu rejonowego, zdarzenie z 1 kwietnia 2010 r. było wypadkiem przy pracy. Wypadkiem przy pracy jest zdarzenie, dla którego zaistnienia konieczne jest działanie nagłej przyczyny zewnętrznej, pozostającej w związku z pracą. Zewnętrzną przyczyną sprawczą wypadku przy pracy może być zaś każdy czynnik pochodzący spoza organizmu poszkodowanego, zdolny w istniejących warunkach wywołać szkodliwe skutki. Przez te skutki rozumie się także pogorszenie stanu zdrowia pracownika dotkniętego już schorzeniem samoistnym.

ZUS odwołał się od wyroku sądu pierwszej instancji podtrzymując swoje stanowisko w sprawie.

Sąd okręgowy podtrzymał zdanie sądu rejonowego, ale sprawy to nie zakończyło

Sąd okręgowy oddalił apelację Zakładu. W toku postępowania apelacyjnego sąd dopuścił dowód z ustnej opinii uzupełniającej biegłego kardiologa. W swojej opinii biegły stwierdził, że nie można wykluczyć, że gdyby nie doszło do sytuacji stresowych w pracy, nie doszłoby do zawału mięśnia sercowego. Jego zdaniem jest spore prawdopodobieństwo, że gdyby dzień ubezpieczonego był spokojny, mogłoby nie dojść do zawału. Na wystąpienie zawału mogło mieć wpływ to, że pracownik nie był poddawany okresowym badaniom przez to, że badanie mogłoby wychwycić zmiany. Biegły wskazał również, że duża sytuacja stresowa nawet 2 lub 3 dni wcześniej mogłaby mieć wpływ na zawał w dniu zdarzenia. Sąd drugiej instancji podzielił opinię biegłego kardiologa i stwierdził, że przyczyną zawału serca z dużym prawdopodobieństwem była sytuacja stresowa w pracy, a zatem przyczyna zewnętrzna.

ZUS złożył skargę kasacyjną od wyroku sądu okręgowego. W ocenie Zakładu stres związany z wykonywaniem obowiązków pracowniczych nie jest przyczyną zewnętrzną powodującą wypadek przy pracy.

SN: tylko wysiłek istotny uzasadnia uznanie stresu za przyczynę wypadku przy pracy

Sąd Najwyższy uchylił wyrok i przekazał sprawę sądowi okręgowemu do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu wyroku Sąd podkreślił, że przy ustaleniu związku stresu z wypadkiem przy pracy najważniejsze jest stwierdzenie szczególnych warunków pracy lub okoliczności, z którymi rzeczywiście – na podstawie opinii biegłych lekarzy – pozostaje w związku istotne pogorszenie zdrowia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego zdecydowanie przeważa pogląd, że praca w normalnych warunkach, wykonywanie przez pracownika, który doznał zawału serca w czasie i miejscu zatrudnienia zwykłych czynności (typowych, normalnych), które nie były obiektywnie przeciwwskazane, nie może być uznane za zewnętrzną przyczynę wypadku przy pracy, choćby czynności te wymagały dużego wysiłku fizycznego (orzekł tak np. Sąd Najwyższy wyroku z 16 kwietnia 1997 r., sygn. akt II UKN 66/97). Pogorszenie stanu chorobowego bez związku z wykonywaną pracą i będące skutkiem rozwoju samoistnego schorzenia, nie będzie uznane za wypadek przy pracy, choćby wystąpiło nagle.


Ważne

„Sama praca” nie może stanowić zewnętrznej przyczyny w rozumieniu definicji wypadku przy pracy, ale może nią być dopiero określona nadzwyczajna sytuacja związana z pracą, która staje się współdziałającą przyczyną zewnętrzną.


Zdaniem Sądu Najwyższego, w omawianej sprawie sąd apelacyjny dokonał ustaleń na podstawie niepełnej oraz niejasnej opinii biegłego. Sąd drugiej instancji, pomimo że biegły w opinii hipotetycznie wskazał, że czynniki występujące tego dnia w środowisku pracy mogły stanowić przyczynę zewnętrzną śmierci pracownika, nie poczynił żadnych ustaleń w zakresie ewentualnego związku pomiędzy brakiem badań profilaktycznych a wystąpieniem skutku w postaci zawału serca, mającego swe źródła w środowisku pracy. Sąd nie wyjaśnił także, czy ewentualne przeprowadzenie badań okresowych zleconych przez pracodawcę pozwoliłyby wykryć schorzenie występujące u niego. Sąd ten nie wykazał, że brak takiego indywidualnego profilaktycznego badania oraz nadmierny stres w związku z wykonywaniem obowiązków pracowniczych był przyczyną zewnętrzną.

Wypadek przy pracy wymaga ustalenia powiązań między tym zdarzeniem, a przyczyną zewnętrzną, pochodzącą spoza organizmu poszkodowanego pracownika. Za zewnętrzną przyczynę wypadku może być uznane dopuszczenie pracownika do pracy na podstawie zaświadczenia lekarskiego zawierającego oczywiście błędną ocenę jego zdrowia.

W omawianej sprawie praca ubezpieczonego nie zaliczała się do stanowisk o dużym ryzyku ze względu na zagrożenia występujące w środowisku pracy. Ponadto zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na stwierdzenie, że był on w pracy narażony na stres przekraczający możliwości prawidłowo funkcjonującego organizmu człowieka. Z materiału dowodowego wynika, że ubezpieczony skarżył się na złe samopoczucie kilka dni przed wypadkiem. Zamierzał poddać się badaniom lekarskim – kardiologicznym. Z zeznań świadków wynika także, że ubezpieczony nieformalnie zarządzał tym przedsiębiorstwem, nie był rozliczany z czasu pracy, obowiązywał go zadaniowy czas pracy. W ocenie Sądu Najwyższego sąd apelacyjny nie ocenił, czy obowiązki pracownicze, jakie na nim spoczywały nie były nadmierne i czy naruszały normy czasu pracy z kodeksu pracy, co mogło mieć wpływ na stan jego zdrowia.

Trzeba ustalić związek przyczynowo skutkowy

Sąd apelacyjny będzie zatem musiał ustalić, czy dopuszczenie do pracy w takich warunkach wiązało się przyczynowo z zaistniałym wypadkiem, skoro nie sam „fakt dopuszczenia” do pracy pracownika niezdolnego do jej wykonywania stanowi przyczynę zewnętrzną wypadku, lecz jest nią zadziałanie jakiegokolwiek czynnika zewnętrznego na niesprawny organizm pracownika (uraz), który może być przyczyną współistniejącą z jego wewnętrznymi schorzeniami.

Autor: 

Aneta Mościcka